Odbieramy z obiektów
Za dodatkową opłatą zapewniamy transport z hoteli, pensjonatów, obiektów noclegowych
Dbamy o zwierzęta
Zwierzęta traktujemy jak członków rodziny
Kochamy kulturę
Śpiew i muzyka są ważną
częścią naszej kultury
Cenimy przyrodę
Szacunek do przyrody, jedna z wartości charakterystyczna dla ludzi gór
O NAS
40 niezwykłych lokalizacji, 365 dni górskiej przygody
Cztery pory roku. Jedna wielka beskidzka opowieść
Kalendarz ma 365 kartek, a dla nas każda z nich może prowadzić w góry.
Jedna pachnie kwitnącą łąką i świeżą trawą, druga rozgrzanym latem drewnem, trzecia bukowymi liśćmi i dymem znad ogniska, a czwarta skrzy się śniegiem pod końskimi kopytami.
Właśnie dlatego stworzyliśmy kuligi całoroczne w Beskidach – przeżycia, których nie ogranicza ani miesiąc, ani temperatura, ani stereotyp mówiący, że kulig należy wyłącznie do zimy.
Dla nas kulig jest przede wszystkim wspólną drogą. To rytm końskiego kroku, sznur zaprzęgów, bliskość ludzi, górski krajobraz przesuwający się niespiesznie za burtą wozu oraz chwila, w której codzienność zostaje gdzieś daleko.
Zimą, gdy bezpieczną trasę przykrywa odpowiednia warstwa śniegu, wyruszamy saniami.
Wiosną, latem i jesienią organizujemy coraz popularniejsze zielone kuligi na kołach – na wozach, bryczkach i innych zaprzęgach konnych przystosowanych do przejazdu bez śniegu.
Jeżeli zima nie przynosi dostatecznej pokrywy śnieżnej, również korzystamy z zaprzęgów na kołach.
Nie odwołujemy piękna gór tylko dlatego, że pogoda napisała inny scenariusz.
Można powiedzieć, że przez 20 lat nauczyliśmy się czytać Beskidy jak rozległą, żywą księgę.
Wiemy, w której dolinie wiosna pojawia się najpierw, gdzie letni wieczór najdłużej zatrzymuje światło, gdzie jesienne buki płoną najintensywniejszą czerwienią i która zimowa trasa najpiękniej brzmi dzwonkami sań.
Nasza rodzinna działalność wyrosła tutaj – pośród górali, koni, lasów, potoków, bacówek, kolib i miejscowej gościnności.
Nie sprowadziliśmy kuligu do krótkiego przejazdu.
Zbudowaliśmy wokół niego kompletny świat beskidzkich emocji, smaków, muzyki i spotkań.
Od ponad 20 lat organizujemy kuligi dla rodzin, par, grup przyjaciół, dzieci, młodzieży, seniorów, turystów indywidualnych, firm, korporacji, szkół, przedszkoli, stowarzyszeń, fundacji, biur podróży i grup przyjeżdżających w Beskidy z całej Polski oraz z zagranicy.
Rocznie w naszych imprezach kuligowych uczestniczy około 20 000 osób. Za tą liczbą nie stoją anonimowe bilety, lecz tysiące historii: pierwsze spotkania, zaręczyny, jubileusze, rodzinne powroty w góry, urodziny, wyjazdy integracyjne i dziecięce zachwyty na widok koni.
Jesteśmy bardzo ważnym i doświadczonym organizatorem turystyki w Beskidach, działającym profesjonalnie, legalnie i odpowiedzialnie. Należymy do Polskiej Izby Turystyki oraz Śląskiej Organizacji Turystycznej.
Łączymy wiedzę lokalnych gospodarzy i woźniców z organizacją na poziomie wymaganym przez grupy turystyczne, firmy oraz instytucje.
Potrafimy skoordynować przejazdy, zaprzęgi, obsługę, biesiadę, regionalne menu, artystów, atrakcje, transport i dodatkowy program tak, aby uczestnik mógł po prostu przyjechać i cieszyć się wydarzeniem.
Każdy kuligowicz uczestniczący w naszych imprezach jest ubezpieczony w Towarzystwie Ubezpieczeniowym SIGNAL IDUNA POLSKA.
Bezpieczeństwo nie jest u nas reklamowym dodatkiem, lecz częścią całego sposobu pracy: od wyboru trasy i zaprzęgu, przez ocenę pogody oraz warunków terenowych, po organizację postoju i biesiady.
Trasa, godzina albo rodzaj pojazdu mogą zostać dostosowane do śniegu, deszczu, oblodzenia, upału, wichury lub burzy.
Góry budzą zachwyt, ale wymagają również pokory.
Zawsze pierwszeństwo mają zdrowie uczestników, bezpieczeństwo przejazdu i dobrostan koni.
Konie są sercem tej opowieści. Nie traktujemy ich jak dekoracji ani środka transportu. To nasi najważniejsi towarzysze, którym należą się szacunek, odpoczynek, właściwa opieka i praca dopasowana do warunków.
Dzięki współpracy z miejscowymi gospodarzami i doświadczonymi woźnicami możemy dobierać zaprzęgi odpowiednio do liczebności grupy, trasy, pogody oraz charakteru wydarzenia.
Prawdziwy kulig zaczyna się bowiem nie od dźwięku dzwonków, lecz od odpowiedzialności za ludzi, zwierzęta i przyrodę.
Naszą pracę i rozwój doceniono wyróżnieniami oraz certyfikatami: Uczciwy Przedsiębiorca, Firma Godna Zaufania, Przedsiębiorstwo Przyszłości, Top Marka, Laur Jakości, Orły Turystyki, Turystyczne Odkrycie Roku oraz Najlepsza Marka.
Cieszą nas nagrody, ale najważniejszym sprawdzianem pozostaje dla nas powrót Gości.
Gdy firma po kilku latach ponownie zamawia wyjazd integracyjny, rodzina wraca z kolejnym pokoleniem, a dziecko pamięta imię konia lepiej niż nazwę hotelu – wtedy wiemy, że nasza praca miała sens.
Naszą przewagą jest skala niespotykana w zwykłej, lokalnej ofercie. Organizujemy kuligi przez cały rok w 40 lokalizacjach Beskidu Śląskiego, Beskidu Żywieckiego, na Orawie i w Beskidzie Małym.
Jedna miejscowość może skrywać kilka zupełnie różnych tras: w Wiśle inaczej wygląda Dolina Białej Wisełki, a inaczej Gościejów; w Istebnej odmienny charakter mają Dolina Olzy, Kubalonka i Stecówka; w Brennej własnym rytmem żyją doliny Brennicy, Leśnicy i Hołcyny.
Dzięki temu nie proponujemy wszystkim tego samego krajobrazu. Dobieramy miejsce do pory roku, wielkości grupy, oczekiwanego programu oraz charakteru spotkania.
Nie jesteśmy organizatorem jednego sezonu. Jesteśmy gospodarzami całego roku.
Wiosną budzimy Beskidy, latem jedziemy przez ich pełną zieleń, jesienią wchodzimy w morze kolorów, a zimą – jeśli śnieg pozwala – zamieniamy koła na płozy.
Każda pora roku ma własną muzykę. My wiemy, jak zaprosić do niej ludzi.
Kulig nie jest nazwą pogody. Kulig jest nazwą wspólnej przygody
Przez lata słowo „kulig” tak mocno zrosło się ze śniegiem, że wiele osób zapomniało o jego najważniejszym znaczeniu: wspólnym przejeździe zaprzęgami konnymi, radosnym orszaku ludzi przemierzających piękną okolicę.
Śnieg tworzy cudowną scenerię, ale to nie on jest gospodarzem wydarzenia.
Gospodarzami są konie, góry, ludzie i atmosfera. Dlatego kuligi całoroczne nie są namiastką zimowego przejazdu. Są jego pełnoprawną, barwną odmianą – bardziej zieloną, słoneczną, pachnącą lasem i otwartą na wszystkie miesiące roku.
Zimą, przy odpowiedniej i bezpiecznej pokrywie śnieżnej, organizujemy tradycyjne kuligi saniami. Kiedy śniegu jest zbyt mało albo warunki na trasie nie pozwalają na bezpieczną jazdę na płozach, korzystamy z wozów i bryczek na kołach.
Wiosną, latem i jesienią organizujemy zielone kuligi na wozach, które mogą być zadaszone, wyposażone w wygodne siedziska i przygotowane zarówno dla mniejszych, kameralnych grup, jak i dla dużych wydarzeń.
W Międzybrodziu Żywieckim i Bialskim przejazdy odbywają się całorocznie na kołach – również zimą.
Kulig może być spokojną przejażdżką widokową, romantycznym spotkaniem we dwoje, rodzinną wyprawą, szkolną lekcją żywej tradycji albo rozbudowanym wydarzeniem integracyjnym.
Po przejeździe może czekać ognisko z pieczeniem kiełbasek, góralska biesiada w kolibie, bacówce, szałasie lub karczmie, regionalne jadło, muzyka i długie rozmowy przy watrze.
Program możemy wzbogacić o kapelę góralską KARPACKIE ZBÓJE, wodzireja lub gawędziarza, dudziarza, heligonkę, pokaz tańca zbójnickiego, napad zbójnicki, konkursy integracyjne, degustacje regionalnych produktów, dancing, karaoke albo zabawę z DJ JANOSIKIEM.
Kulig może być skromny i nastrojowy albo widowiskowy i pełen atrakcji – lecz zawsze powinien mieć duszę.
WIOSNA – kiedy Beskidy otwierają oczy
Wiosenny kulig zaczyna się od dźwięków. Najpierw słychać wodę: potoki wezbrane po roztopach biegną szybko w dół dolin, przeskakują przez kamienie i niosą chłód spod górskich grzbietów.
Potem odzywają się ptaki, owady i las, który po zimie znów zaczyna pracować tysiącem drobnych szmerów.
Na gałęziach pojawia się jasna, niemal przezroczysta zieleń, hale i łąki łapią pierwsze ciepło, a ziemia pachnie tak intensywnie, jakby całe góry właśnie otworzyły okno.
Kuligi wiosną w Beskidach organizujemy na zaprzęgach konnych z kołami. Wozy i bryczki jadą przez budzące się doliny, obok potoków, pastwisk, drewnianych domów i zboczy, na których z każdym tygodniem przybywa koloru.
To świetny czas dla rodzin z dziećmi, seniorów, szkół, przedszkoli i grup firmowych rozpoczynających sezon wyjazdów integracyjnych.
Wiosenne powietrze jest rześkie, krajobraz świeży, a popularne miejscowości nie mają jeszcze wakacyjnego tempa.
Wiosna zmienia się niemal z dnia na dzień. Marcowy przejazd może mieć w tle resztki śniegu na północnych stokach, kwietniowy – młode liście i wielkanocny nastrój, majowy – soczystą zieleń, kwitnące drzewa i długie popołudnia.
Ognisko po takim kuligu smakuje szczególnie dobrze, bo wiosenny chłód wciąż lubi schować się w cieniu lasu.
Nad paleniskiem unosi się dym, konie odpoczywają, a uczestnicy szybko odkrywają, że do kuligowej radości wcale nie potrzeba mrozu.
LATO – podróż przez zielone wnętrze gór
Latem Beskidy nie są nieruchomym widokiem z pocztówki. Żyją pełnią barw, zapachów i dźwięków.
Łąki falują pod wiatrem, potoki przynoszą ulgę w gorące dni, a leśne drogi prowadzą w chłodniejsze, cieniste doliny.
Z wozu świat ogląda się inaczej niż zza szyby samochodu: wolniej, uważniej i bliżej. Można poczuć zapach siana, usłyszeć wodę, zauważyć stare kapliczki, drewniane zagrody i szczyty pojawiające się między drzewami.
Letnie zielone kuligi doskonale pasują do rodzinnych wakacji, kolonii, wycieczek, jubileuszy, urodzin, spotkań przyjaciół, wieczorów panieńskich i kawalerskich oraz firmowych pikników.
Długi dzień pozwala organizować przejazdy o różnych porach, a wieczorny kulig bywa jednym z najbardziej nastrojowych przeżyć w całej ofercie.
Gdy słońce chowa się za grzbietem, światło staje się złote, doliny cichną, a ognisko lub biesiada naturalnie przedłużają wspólny czas.
Latem szczególnie uważnie dobieramy godzinę, trasę i tempo do temperatury. W upalne dni korzystamy z chłodniejszych dolin, leśnego cienia i dogodnych pór dnia, ponieważ komfort koni i ludzi jest ważniejszy niż sztywny harmonogram.
Letni kulig nie jest wyścigiem. To spokojne wejście w krajobraz, po którym można usiąść przy regionalnym stole, zatańczyć przy muzyce albo zostać przy ogniu do chwili, gdy nad Beskidami pojawią się gwiazdy.
JESIEŃ – najbarwniejszy spektakl bez kurtyny
Jesienią góry nie gasną. One zmieniają światło. Zieleń ustępuje złotu, miedzi, czerwieni i głębokim brązom, poranne mgły osiadają w dolinach, a słońce wydobywa z lasów kolory, których nie widać w żadnej innej porze roku.
Koła wozów toczą się po drodze usłanej liśćmi, spod drzew pachnie wilgotną ziemią, a dym z ogniska układa się nisko nad polaną.
Kuligi jesienią są stworzone dla fotografii, rozmów i prawdziwego odpoczynku.
Wczesna jesień potrafi być ciepła i pogodna, październik przynosi najpełniejszą paletę barw, a listopad ma w sobie surowy, góralski nastrój – idealny na przejazd zakończony gorącą strawą, muzyką i biesiadą.
To pora szczególnie lubiana przez grupy firmowe, które szukają integracji poza schematem hotelowej sali, oraz przez osoby chcące zobaczyć Beskidy spokojniejsze, mniej zatłoczone i bardziej tajemnicze.
Jesienny zielony kulig jest opowieścią o bliskości. Uczestnicy chętniej otulają się kocem, siadają bliżej siebie, śmieją się przy ogniu i dłużej zostają przy stole.
W tej porze roku prosty przejazd może zmienić się w filmową scenę: konie wyłaniają się z mgły, ponad lasem widać jasny grzbiet góry, a sznur wozów znika za zakrętem pośród płonących buków.
Natura robi scenografię. My dbamy o resztę.
ZIMA – biała klasyka, która nigdy się nie starzeje
Zimą kulig wraca do swojego najbardziej znanego obrazu. Płozy suną po śniegu, końska para miesza się z mroźnym powietrzem, dzwonki niosą się daleko po dolinie, a światło pochodni odbija się w białych zboczach.
Las staje się cichy i dostojny. Nawet osoby, które na co dzień nie szukają romantycznych wzruszeń, po kilku minutach zaczynają patrzeć na ten krajobraz jak dzieci.
Zimowe kuligi w Beskidach realizujemy saniami wtedy, gdy warstwa śniegu umożliwia bezpieczną jazdę.
Pogoda nie podlega obietnicom, dlatego uczciwie rozróżniamy kulig biały od całorocznego przejazdu konnego.
Jeżeli śniegu brakuje, organizujemy wydarzenie na wozach lub bryczkach z kołami, zachowując ustalony program: trasę dopasowaną do warunków, ognisko, biesiadę, posiłki i zamówione atrakcje.
W ten sposób zima może zmienić pojazd, ale nie odbiera Gościom spotkania, muzyki ani beskidzkiej gościnności.
Najbardziej magiczne bywają kuligi wieczorne, kiedy pochodnie rysują na śniegu ciepłe smugi, a z daleka widać blask watry.
Równie piękne są przejazdy dzienne – z panoramą ośnieżonych grzbietów, skrzącymi polanami i ostrym, czystym powietrzem.
Zimowy kulig może kończyć się pieczeniem kiełbasek, regionalnym obiadem, koncertem kapeli, zabawą z wodzirejem lub tanecznym finałem.
Mróz zostaje za drzwiami koliby, a wewnątrz zaczyna się to, co górale lubią najbardziej: muzyka, śmiech, jadło i wspólnota.
Kuligi przez 365 dni w roku – 40 niezwykłych miejsc w sercu Beskidów!
Jak zarezerwować kulig?
NIC PROSTSZEGO!
Klikasz w odpowiedni banerek, wybierasz odpowiednią ilość biletów normalnych lub ulgowych, przechodzisz do koszyka zakupów klikając w zielony koszyk, wybierasz datę i godzinę imprezy, klikasz DALEJ, podajesz swoje dane takie jak imię i nazwisko, numer telefonu oraz mail (TELEFON, DANE I MAIL MUSZĄ BYĆ POPRAWNE ABY SYSTEM PRZYJĄŁ REZERWACJĘ – JAK PODASZ ZŁEGO MAILA, POTWIERDZENIE REZERWACJI NIE SPŁYNIE CI NA WSKAZANEGO MAILA – DLATEGO PROSIMY O DOKŁADNE SPRAWDZENIE DANYCH), możesz ponadto poprosić nas o wystawienie faktury wpisując w rubrykę wszystkie dane Twojej firmy z NIPem a my wyślemy fakturę na Twojego maila. Dalej trzeba KLIKNĄĆ: Zapoznałem się i akceptuję Regulamin sprzedaży, Politykę prywatności oraz nasz regulamin a system przekieruje Cię automatycznie do panelu płatności. Można za kulig zapłacić BLIKIEM lub z dowolnego banku a także kartą kredytową. Po zapłaceniu od razu na wskazany przez Ciebie adres mailowy przychodzi potwierdzenie rezerwacji z całym programem imprezy i informacjami technicznymi. Rezerwacji nie trzeba drukować na imprezę, gdyż nasi pracownicy mają listy uczestników imprezy. Życzymy udanych rezerwacji i wspaniałej zabawy! TO TAKIE PROSTE :)))
ORGANIZUJEMY KULIGI PRZEZ CAŁY ROK!
Rezerwuj dodatkowe świadczenia na kuligu
(góralskie trunki, regionalne smakołyki itp.)
Zarezerwuj najlepszą
kapelę góralską na Twój kulig lub imprezę okolicznościową
Zarezerwuj ON-LINE występ naszej kapeli góralskiej Karpackie Zbóje na terenie całej Polski
Dojedziemy do Was gdzie tylko chcecie!
Wybierz
najlepszych!
Różnica między naszymi kuligami a kuligami konkurencji
Atrakcje
Długi kulig
Klimatyczne biesiady
Góralska muzyka na żywo
Ognisko z cateringiem
Integracja po zbóju
Z dala od samochodów
Blisko natury
Najlepsza kapela góralska
Dlaczego
Kuligi w Beskidach?
Niepowtarzalny
klimat
Kuligi
przez cały rok
Rodzinna
firma
Zadbane
konie
Miła
obsługa
Chata
góralska
Regionalne
jadło
Ponad 20 lat
doświadczenia
Doświadczeni
woźnicy
Ubezpieczone
usługi
Malownicza
trasa
Atrakcyjna
oferta
ponad
20 lat
doświadczenia
w turystyce
20tys. +
turystów indywidualnych
każdego roku
300+
obsłużonych grup
każdego roku
40+
własnych
atrakcji
Całoroczne kuligi w 40 lokalizacjach – wybierz swoją trasę i ruszaj w góry!
40 lokalizacji – jedna kraina, czterdzieści różnych opowieści
Nasze 40 lokalizacji to nie czterdzieści przypadkowych punktów na mapie. To konkretne doliny, trasy i miejsca startu w Beskidzie Śląskim, Beskidzie Żywieckim, na Orawie oraz w Beskidzie Małym.
Kilka tras może znajdować się w obrębie jednej miejscowości, lecz każda ma inny krajobraz, przebieg i atmosferę. Dobór miejsca zależy od pory roku, pogody, dostępności zaprzęgów, liczby uczestników i wybranego programu.
BESKID ŚLĄSKI – doliny źródeł, lasów i żywej góralszczyzny
Wisła – Dolina Białej Wisełki. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych beskidzkich scenerii kuligowych. Trasa w Wiśle Czarnem prowadzi doliną Białej Wisełki, w stronę leśnego świata u podnóża Baraniej Góry, gdzie rodzą się potoki tworzące królową polskich rzek. Wiosną słychać tu energiczną wodę, latem dolina daje kojący cień, jesienią zachwyca kolorem, a zimą – przy odpowiedniej pokrywie śniegu – zmienia się w klasyczną krainę sań i dzwonków.
Wisła – Dolina Gościejowa. Gościejów pokazuje spokojniejsze, bardziej kameralne oblicze Wisły. Leśna dolina, górskie zabudowania i bliskość natury tworzą dobre tło dla rodzinnych przejazdów, spotkań przyjaciół oraz grup, które chcą odpocząć od rytmu popularnego kurortu. Każda pora roku podkreśla tutaj inne szczegóły: młodą zieleń, letnią głębię lasu, jesienne zbocza albo zimową ciszę.
Ustroń – Dolina Dobki. Dobka jest zielonym, zacisznym ramieniem Ustronia. Zamiast miejskiego gwaru pojawiają się potok, lasy, rozproszone domy i łagodne górskie zbocza. Zielony kulig w Dolinie Dobki pozwala w krótkim czasie przenieść się z uzdrowiskowego miasta do świata, w którym tempo wyznacza koński krok. Zimą dolina nabiera surowego uroku, a w cieplejszych miesiącach przyciąga świeżością i spokojem.
Istebna – Dolina Olzy. Olza jest jedną z rzek najmocniej kojarzonych z kulturą Śląska Cieszyńskiego i beskidzkiej Trójwsi. Przejazd w Istebnej prowadzi przez krajobraz górskich łąk, lasów i tradycyjnego osadnictwa. To miejsce naturalnie łączy kulig z opowieścią o tutejszych góralach, muzyce, pasterstwie i pograniczu.
Istebna – Przełęcz Kubalonka. Kubalonka leży wysoko między Wisłą a Istebną i otwiera szerszą, bardziej panoramiczną perspektywę. Powietrze bywa tu ostrzejsze, zima dłużej zachowuje swój charakter, a widoki przypominają, że kulig może być również wyprawą przez górską przestrzeń. Wiosną i latem zieleń wspina się na grzbiety, jesienią lasy układają się w kolorowe pasma, a zimą przełęcz nabiera północnego, niemal baśniowego nastroju.
Istebna – Stecówka. Stecówka jest wysoko położoną częścią Istebnej o mocno górskim charakterze. Rozleglejsze widoki, drewniana architektura i bliskość lasów sprawiają, że przejazd ma tutaj w sobie coś z dawnej beskidzkiej podróży między przysiółkami. To dobre miejsce dla osób poszukujących przestrzeni, autentyczności i panoram, a nie jedynie krótkiej atrakcji.
Koniaków – Dolina Rastoki. Koniaków słynie z koronek, pasterskich tradycji i najwyżej położonych osiedli, ale jego doliny mają własny, intymny urok. Rastoka prowadzi pośród zboczy, łąk i zabudowań wpisanych w górski krajobraz. Kulig w Koniakowie pozwala poczuć żywą kulturę Trójwsi Beskidzkiej, szczególnie gdy przejazd łączy się z muzyką, gawędą lub regionalną biesiadą.
Jaworzynka – Dolina Czadeczki. Czadeczka jest miejscem wyjątkowym również pod względem geograficznym – jej wody należą do zlewiska Morza Czarnego. Dolina ma pograniczny charakter, a łagodne tereny, lasy i rozsiane gospodarstwa tworzą scenerię spokojną i bardzo naturalną. To kulig dla tych, którzy lubią odkrywać mniej oczywiste zakątki Beskidów.
Jaworzynka – Dolina Krężelki. Krężelka pokazuje jeszcze inne oblicze Jaworzynki: zaciszne, bliskie naturze i mocno związane z krajobrazem pogranicza Polski, Czech i Słowacji. Przejazd pośród lasów i górskich osiedli dobrze sprawdza się podczas zielonych kuligów, kiedy można w pełni obserwować mozaikę łąk, potoków i zabudowań.
Szczyrk – Dolina Żylicy. Szczyrk kojarzy się ze Skrzycznem, narciarstwem i energią górskiego kurortu, lecz kulig pozwala zobaczyć go z wolniejszej perspektywy. Dolina Żylicy prowadzi przez przestrzeń zamkniętą potężnymi zboczami Beskidu Śląskiego. Wiosną i latem przejazd staje się zieloną alternatywą dla zatłoczonego centrum, jesienią zachwyca kolorami stoków, a zimą daje klasyczny klimat popularnej miejscowości górskiej.
Brenna – Dolina Brennicy. Szeroka dolina rzeki Brennicy jest naturalną osią miejscowości i pięknym tłem dla całorocznych przejazdów. Łączy łatwiejszy dostęp z widokiem na otaczające grzbiety, dlatego dobrze pasuje do rodzin, seniorów i większych grup. W cieplejszych miesiącach przyciąga zielenią oraz bliskością wody, a zimą – otwartą przestrzenią i widokiem pobielonych stoków.
Brenna – Dolina Leśnicy. Sama nazwa zdradza jej charakter. Leśnica prowadzi w głąb bardziej zacisznej części Brennej, gdzie las staje się główną dekoracją przejazdu. Latem daje cień, jesienią zamienia drogę w kolorowy tunel, a zimą wycisza każdy dźwięk poza krokami koni i rozmowami uczestników.
Brenna – Dolina Hołcyny. Hołcyna ma wypoczynkowy, pogodny charakter i pięknie łączy górski krajobraz z bliskością wody oraz lasu. Zielone kuligi w tej części Brennej są świetnym uzupełnieniem rodzinnego pobytu, natomiast przejazdy z ogniskiem i biesiadą pozwalają stworzyć pełne wydarzenie dla grup firmowych oraz przyjaciół.
Jaworze koło Bielska-Białej – Dolina Jasionki. Jaworze leży u północnych podnóży Beskidu Śląskiego i jest wygodnie dostępne z Bielska-Białej oraz aglomeracji śląskiej. Dolina Jasionki prowadzi ku leśnym zboczom w rejonie Błatniej, łącząc uzdrowiskową elegancję miejscowości z surowszym pięknem gór. To znakomity wybór na kulig bez konieczności dalekiego wjazdu w Beskidy.
Lipowa – Dolina Zimnika. Zimnik wcina się głęboko między zbocza u stóp masywu Skrzycznego. Potok, chłodne powietrze i gęsty las nadają tej trasie wyraźnie górski charakter. Latem dolina przynosi ulgę od upału, jesienią zachwyca bukami, a zimą – gdy warunki są odpowiednie – przypomina cichą, śnieżną bramę prowadzącą w stronę szczytów.
BESKID ŻYWIECKI – górskie doliny, pogranicze i szeroki oddech natury
Węgierska Górka – Trakt Cesarski. Historyczna nazwa traktu przywołuje czasy, gdy górskie drogi naprawdę łączyły odległe krainy. Przejazd w Węgierskiej Górce ma dzięki temu charakter małej podróży przez historię pogranicza. Lasy, widoki na grzbiety i bliskość przełomu Soły tworzą dobre warunki zarówno dla kameralnych kuligów, jak i większych imprez.
Węgierska Górka – Dolina Soły. Soła jest jedną z najważniejszych rzek Beskidu Żywieckiego. W jej dolinie spotykają się góry, dawne szlaki komunikacyjne i żywiecka tradycja. Kulig w tej części Węgierskiej Górki daje więcej otwartej przestrzeni oraz poczucie podróży wzdłuż naturalnej osi całego regionu.
Przybędza – Dolina Przybędzy. Niewielka Przybędza leży blisko głównych dróg, ale jej boczna dolina szybko odcina uczestników od codziennego ruchu. Potok, pola, lasy i górskie zbocza budują tu kameralną scenerię. To dobre miejsce dla grup, które chcą połączyć łatwy dojazd z prawdziwie beskidzkim otoczeniem.
Żabnica – Dolina Żabniczanki. Żabnica otwiera jedną z najpiękniejszych dolin w rejonie masywów Romanki, Rysianki i Lipowskiej. Droga prowadzi coraz głębiej między góry, a krajobraz nabiera wysokogórskiego rozmachu. Wiosną zachwyca wodą i świeżą zielenią, latem daje poczucie ucieczki w naturę, jesienią płonie kolorami, a zimą staje się jedną z najbardziej nastrojowych scenerii kuligowych Żywiecczyzny.
Milówka – Dolina Soły. Milówka jest mocno związana z żywiecką kulturą, muzyką i tradycją. Kulig w dolinie Soły łączy krajobraz rzeki z widokiem na otaczające pasma i atmosferą miejscowości, która potrafi bawić się po góralsku. To naturalne miejsce na przejazd zakończony ogniskiem, kapelą lub regionalną biesiadą.
Kamesznica – Dolina Kameszniczanki. Dolina Kameszniczanki prowadzi w stronę leśnych stoków i źródliskowych terenów pod Baranią Górą. Kamesznica zachowała spokojny, rozciągnięty wzdłuż potoku układ, dlatego podróż zaprzęgiem dobrze wpisuje się w jej krajobraz. Trasa jest zielona, wodna i bardzo beskidzka w swoim charakterze.
Kamesznica – Dolina Bystrej. Drugi wariant w Kamesznicy pozwala zobaczyć inną część miejscowości oraz bardziej kameralny układ doliny. Bystra, lasy i strome zbocza dają poczucie bliskości gór. Szczególnie pięknie jest tu wiosną, gdy potoki niosą więcej wody, oraz jesienią, gdy drzewa tworzą wielobarwną ścianę.
Sól-Kiczora – Dolina Czernej. To teren pogranicza, ukrytych dolin i miejscowości rozrzuconych między leśnymi grzbietami. Dolina Czernej ma spokojny, surowy urok i daleko jej do atmosfery zatłoczonego kurortu. Kulig w Soli-Kiczorze wybierają osoby, które chcą ciszy, autentyczności i gór mniej oczywistych.
Zwardoń – Dolina Słanicy. Zwardoń leży wysoko, blisko granicy ze Słowacją, w krainie przełęczy, lasów i zim o mocnym górskim charakterze. Dolina Słanicy zachowuje atmosferę dawnego pogranicza. Zielony kulig odsłania tu mozaikę osiedli i grzbietów, a biały przejazd – kiedy śnieg dopisuje – potrafi wyglądać jak kadr z karpackiej baśni.
Rycerka Dolna – Dolina Rycerki. W Rycerce Dolnej dolina jest szersza i łagodniej otwiera drogę ku wyższym partiom Beskidu Żywieckiego. To dobre miejsce na spokojny przejazd rodzinny lub integracyjny, podczas którego krajobraz stopniowo zmienia się z osadniczego w coraz bardziej górski.
Rycerka Górna – Dolina Rycerki. Rycerka Górna prowadzi w stronę masywu Wielkiej Raczy i rozległych, zalesionych grzbietów pogranicza. Tutaj mocniej czuje się dzikość i przestrzeń Beskidu Żywieckiego. Przejazd ma charakter prawdziwej wyprawy w głąb doliny, szczególnie efektownej podczas jesiennej feerii barw oraz śnieżnej zimy.
Ujsoły – Dolina Danielki. Danielka jest jedną z najbardziej klimatycznych dolin w okolicy Ujsół. Potok, leśne zbocza, polany i rozsiane domy tworzą krajobraz, w którym koński zaprzęg wygląda zupełnie naturalnie. To świetne miejsce na zielony kulig połączony z ogniskiem, regionalną muzyką i opowieścią o kulturze Żywiecczyzny.
Złatna – górska dolina u źródeł Bystrej. Złatna leży głęboko w górach, w kierunku hal Lipowskiej i Rysianki. To jedna z tych miejscowości, w których droga nie jest jedynie dojazdem, lecz częścią krajobrazu. Woda, las i bliskość wysokich grzbietów sprawiają, że kulig ma tu bardziej wyprawowy, naturalny charakter.
Soblówka – Dolina Cichej. Nazwa potoku pasuje do atmosfery miejsca. Soblówka leży blisko granicy, pod grzbietami prowadzącymi w stronę Rycerzowej, a Dolina Cichej daje wrażenie oddalenia od pośpiechu i hałasu. To lokalizacja dla miłośników spokoju, zielonych przestrzeni i prawdziwie górskiego finału drogi.
Sopotnia Mała – Dolina Sopotni Małej. Ta część Sopotni jest łagodniejsza i bardziej kameralna. Potok, pola, lasy oraz widoki na otaczające grzbiety tworzą przyjazną scenerię dla rodzin i mniejszych grup. Wiosną dolina jest świeża i świetlista, latem pełna zieleni, a jesienią nabiera miękkich, ciepłych barw.
Sopotnia Wielka – Dolina Sopotni Wielkiej. Sopotnia Wielka słynie z górskiego potoku i okazałego wodospadu, a sama dolina prowadzi głęboko w stronę masywu Pilska oraz Romanki. Przejazd odbywa się w scenerii o wyraźnie górskim charakterze. Szum wody, strome zbocza i długie perspektywy sprawiają, że uczestnicy czują tu prawdziwą skalę Beskidu Żywieckiego.
Korbielów – Dolina Glinnej. Korbielów leży u stóp Pilska i jest jedną z najważniejszych górskich miejscowości Żywiecczyzny. Dolina Glinnej prowadzi w stronę granicy ze Słowacją, pośród lasów i potoków. Latem jest soczyście zielona, jesienią nasycona kolorem, a zimą często długo zachowuje śnieżny charakter.
Koszarawa – Dolina Koszarawy. Miejscowość ciągnie się wzdłuż rzeki pomiędzy rozległymi, spokojnymi grzbietami. Nie ma tu kurortowego pośpiechu – jest za to dużo przestrzeni, zieleni i autentycznego pejzażu Żywiecczyzny. Kulig w Koszarawie dobrze pasuje do osób, które chcą przeżyć góry po gospodarsku: z końmi, ogniem, muzyką i regionalnym stołem.
Zawoja – Dolina Skawicy. Zawoja leży u północnych stóp Babiej Góry i należy do najbardziej znanych beskidzkich wsi. Dolina Skawicy daje szerokie widoki, rozległą przestrzeń i bliskość Królowej Beskidów. Wiosną budzi się tu świat pod Babią Górą, latem krajobraz nabiera rozmachu, jesienią lasy tworzą widowiskowe pasma kolorów, a zimą masyw wygląda szczególnie majestatycznie.
ORAWA – po południowej stronie Babiej Góry
Zubrzyca Górna – Dolina Zubrzycy. Po Zawoi przenosimy się na Orawę, gdzie krajobraz otwiera się inaczej, a kultura regionu ma własny język, budownictwo i rytm. Zubrzyca Górna leży po południowej stronie Babiej Góry. Rozległe widoki, orawska architektura i bliskość potężnego masywu sprawiają, że kulig zyskuje tu charakter pogranicznej podróży przez jedną z najbardziej wyrazistych krain polskich Karpat.
BESKID MAŁY – jeziora, zbocza Kocierza i widokowa bliskość gór
Międzybrodzie Żywieckie i Międzybrodzie Bialskie. Te dwie miejscowości opisujemy razem, ponieważ tworzą jeden niezwykle atrakcyjny obszar nad Jeziorem Międzybrodzkim, pomiędzy zboczami Beskidu Małego. Międzybrodzie Żywieckie przyciąga widokiem na Górę Żar i szeroką panoramą wody oraz gór, a Międzybrodzie Bialskie zachwyca położeniem u podnóży lesistych stoków po drugiej stronie jeziora. Kuligi w Międzybrodziu Żywieckim i Bialskim organizujemy przez cały rok na kołach, również zimą. To przejazdy wozami lub bryczkami, które można połączyć z ogniskiem, biesiadą, regionalnym programem, a w cieplejszej części roku także z rejsem po jeziorze.
Bierna – nad Jeziorem Żywieckim. Bierna leży na spokojniejszym brzegu Jeziora Żywieckiego, w sąsiedztwie Zarzecza i masywu Beskidu Małego. Widok wody, gór oraz otwartej przestrzeni daje tej trasie charakter inny niż w wąskich, leśnych dolinach. To ciekawa propozycja dla rodzin, grup kameralnych i średnich oraz osób szukających alternatywy dla zatłoczonego Szczyrku.
Kocierz – pod masywem Kocierza. Kocierz jest krainą stromych, zalesionych zboczy, przełęczy i dawnego traktu prowadzącego przez Beskid Mały. Kulig ma tu przygodowy charakter: droga biegnie w cieniu masywu, a krajobraz jest zwarty, górski i pełen leśnej głębi. Wiosną słychać potoki, latem drzewa dają chłód, jesienią stoki płoną kolorami, a zimą okolica nabiera zbójnickiego, surowego uroku.
Targanice – Dolina Targaniczanki. Targanice leżą u północnych podnóży Beskidu Małego, w dolinie prowadzącej w stronę Kocierza. Potok Targaniczanka, lasy i górskie zbocza tworzą naturalną trasę dla całorocznych zaprzęgów. Lokalizacja jest dobrze dostępna od strony Andrychowa, a jednocześnie szybko pozwala znaleźć się wśród prawdziwie beskidzkiej przyrody.
Każda pora jest dobra, aby ruszyć w Beskidy
Nie pytamy już: „Czy jest sezon na kulig?”. Pytamy: „Którą porę Beskidów chcesz zobaczyć?”
Czy ma to być wiosenna dolina pełna wody i młodej zieleni?
Letni przejazd zakończony zachodem słońca?
Jesienny orszak wśród buków i mgieł?
A może sanie sunące po świeżym śniegu w świetle pochodni?
Przez 365 dni w roku możemy przygotować przygodę dopasowaną do uczestników, miejsca i pogody.
Mamy 40 lokalizacji, 20 lat doświadczenia, sprawdzonych gospodarzy, woźniców, artystów i obsługę, która zna Beskidy nie tylko z mapy.
Potrafimy zorganizować prosty przejazd, rodzinny kulig z ogniskiem, wydarzenie dla dzieci, romantyczny wieczór, wielką biesiadę, imprezę integracyjną lub kulig typu VIP.
Możemy dodać muzykę, jadło, taniec, opowieść i zbójnicką fantazję – ale najważniejszego dodatku nie trzeba zamawiać. Są nim same góry.
Wiosna. Lato. Jesień. Zima. 40 tras kuligowych. 365 dni. Jeden kierunek: Beskidy! HEJ!
Bo w górach nie ma martwego sezonu. Są tylko kolejne odsłony piękna.
Galeria zdjęć
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
Masz ochotę na prawdziwą góralską PRZYGODĘ w górach? Kulig, ognisko, dyskotekę w stylu FOLK-POLO, najlepszą kapelę góralską, doskonały regionalny catering, tańce i śmiech do rana?!
Napisz do nas szybko zanim nasz Furman odjedzie bez Ciebie w siną dal, a kiełbaski i ostatni oscypek znikną z rusztu
My już szykujemy konie i zaprzegi, lejemy grzańca
i przygotowujemy dla Ciebie góralskie smakołyki
Kuligi w Beskidach to nie przelewki – tu trzeba rezerwować szybko, bo nasze kuligi to istna heca i hit każdego sezonu! HEJ!
+ 48 531 557 086
